"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia. "
Platon

wtorek, 25 maja 2010

NADZWYCZAJNY GOŚĆ :o)



W piątkowy wieczór zawitał u mnie nadzwyczajny gość.
Malutki,śliczny rudy kotek o znaczącym imieniu Fruzia :o)
Dla mnie to niestety tylko gość :o(, ale dla mojej przyszłej bratowej - kociej mamy o imieniu Iza to kolejny współlokator.
Fruzia dołączyła do zwierzęcej rodzinki - kota perskiego, króliczka i rybek.
Trafiła całkiem przypadkiem wprost z balkonu nieznajomej Pani - wypatrzona przez mojego brata, która zdecydowanie chciała się pozbyć małych kociątek.Było ich co najmniej 5 i obawiam się,że ich los najprawdopodobniej zakończy się utopieniem.
Na szczęście ruda kotka Fruzia (jej kolor sierści miał wielkie znaczenie)została uratowana i jestem przekonana, że będzie jej wyjątkowo dobrze pod dachem kochających zwierzaki - Izy i Tomka :o)

















Pozdrawiam wszystkich serdecznie i jak zwykle ogromnie dziękuję za odwiedzinki
ZNACZY TO DLA MNIE BARDZO WIELE :o)

14 komentarzy:

  1. Kotek jest milutki, cudowny i pewnie bedzie miec u Ciebie fajne mieszkanie:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna kicia!Dobrze ,że trafiła w dobre ręce!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna jest!:) Nie pozwól tej wstrętnej babie utopić kociaków.Na pewno znajdą się domki dla tych maluszków.Gorzej jest z dużymi kotkami,ale małe pewnie ktoś przygarnie.Nie dajcie ich skrzywdzić.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kicia jest UROCZA, chcialoby sie ja poprzytulac.
    Podziwiam Ize i Tomka.
    Pozdrowienia dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne maleństwo mnie też czeka niańczenie takiego :) i to w tym tygodniu:) Niech się zdrowo chowa :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. POMARAŃCZOWY KOTEK....SLICZNY...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo iż nie przepadam za kotami(złe doświadczenia) to ten kociak wydaje się całkiem sympatyczny:).Pozdrawiam słonecznie i dziękuję za komentarze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepsze zyczenia z okazji nowego domu dla Fruzi!

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko, jaki słodziak. Ja co prawda boję się kotów i psów, ale ten maluszek jest do schrupania. Widać, że to "niemowle", jak mu włoski sterczą, jak mojej Zosi :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój Iwanek :) Tylko ja nie miałam go od tak wczesnej młodości, ale za to do późnej starości... Mam słabość do rudych :)
    Nie karmcie jej przez strzykawkę, nie ma sensu! Kotka nawet 4-tyg uczy się pić mleko ( temperatura pokojowa ) nalewając do płaskiego naczynia i wkłada mu się tam pyszczek. Niektóre załapują od razu a inne po kilku próbach:) Wiadomo, że małe piją też łapkami hehe, dlatego najlepiej na kafelkach i po piciu jak się nie umyje sama to wytrzeć. Skoro już nie ma mamy to jak najszybciej stały pokarm 5 razy dziennie w małych ilościach, żeby nie dostała wzdęcia. Ser biały podziabany z jajkiem i wędzoną rybką ( najlepiej makrela - łatwo usunąć ości )
    I oczywiście obserwacja oczu i noska ( czy nie ropieją )
    Pozdrawiam i życzę Izie i Tomkowi pociechy z Fruzi:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kiciuś.
    Jak ja namawiam męża na kota.
    Niestety on psa owszem ale kota niestety nie.
    nie chce.
    A ja bym chciała.
    Chciałabym chciała...

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudna kicia:))) Ja też mam podobnego słodziaka tylko czarno-białego, a ile radochy z nim. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń